Nie czytam książek po to, żeby było lekko.Czytam, żeby coś poczuć.
Szukam historii, które zostają pod skórą — czasem cichych, czasem bolesnych, czasem niewygodnych. Takich, które nie kończą się wraz z ostatnią stroną, tylko zostają w głowie jeszcze długo po zamknięciu okładki.
„Ślad Emocji” powstał z potrzeby mówienia o książkach inaczej. Bez ocen pod linijkę, bez presji gatunków, bez udawania, że każda historia musi się podobać. Interesują mnie te, które drażnią, poruszają, zmuszają do zatrzymania się na chwilę.
Piszę o literaturze, która zostawia ślad. Nie zawsze wygodny. Zawsze prawdziwy.
Jeśli szukasz recenzji pisanych emocjami, a nie schematem — jesteś w dobrym miejscu.